Dwie wredne istoty; dwa przeciwległe bieguny; dwie okrutnie prześmiewcze wiedźmy - tak mogłabym opisać nas w kilku słowach. Ale o każdej z nas mogłabym też napisać: ambitna dusza artystki. Taka nabyta, bo na pewno nie wrodzona, cecha nas obu. Ja piszę, Anka maluje. Obie talent odkryłyśmy dopiero jako dorosłe kobiety - jako nastolatki błądziłyśmy gdzieś między czymś co próżne a czymś co modne. A więc może powinnam napisać, że talent wypracowałyśmy, a nie odkryłyśmy? Nieważne. Powzięłyśmy sobie projekt: będziemy prowadzić wspólnie dwa profile (bo na Facebook'u i na Instagramie) i razem będziemy pisać bloga. Po tygodniu zmagań zrozumiałyśmy, że to będzie trudniejsze niż nam się wydawało. Dziesięcioletnia różnica wieku jest nie do przeskoczenia, choć mówi się, że wiek to tylko liczba - nie tylko liczba. Ale łączy nas jedno - dom, w którym się wychowywałyśmy. Dzisiaj kiedy razem stanęłyśmy przed kamerą nie wiedziałyśmy co powiedzieć. Stałyśmy jak wryte, bo przecież wspomniała...